- Trzymaj się dobrze córeczko .- powiedziała czule mama
- I tak Cię nienawidze , oszczędź tej szopki.- powiedziałaś zdenerwowana
- Nie odzywaj się tak do matki , to dla twojego dobra. .- powiedział
stanowczo mój ojciec
- Dla mojego dobra?! Wy chyba nie wiecie co jest dla mnie dobre.
Dozobaczenia nigdy , bye. .- wsiadłaś do taksówki na lotnisko
* godzine puźniej *
Siedze na tym pieprzonym lotnisku i czekam na zbawienie . W Londynie
nastąpiły burzę i narazie musze poczekać aż pogoda się poprawi. Jak ja
ich nienawidze jak oni mogli mi coś takiego zrobić. .- myślałaś
Pewnie zastanawiacie się dlaczego jestem na lotnisku , a więc. Rodzice
gadają że chcą dla mnie jak najlepiej , ale mam ich w dupie. Mam własny
styl życia. A oni nie mogą tego pojąć , zawaliłam szkołe. Chodziłam jak
mi się chciało. Ale cudem zdałam , ponieważ jak to mówi tato " jestem
nieposłuszna " dlatego rodzice wysłali mnie do Londynu. Wynajeli mi
mieszkanie , szkołe wszystko. Chcą nauczyć mnie odpowiedzialności w ten
sposób. Wiecznie mieli jakiś problem " za mocno się malujesz , ubierz
się jakoś normalnie , rozchmurz się " miałam ich dość. Mama ciągle uważa
że jestem małym dzieckiem , ale mamo ja mam 19 lat! Pewne wydażenia na
mnie wpłynęły , zmieniłam się. Jestem szczupła , nawet trochę za bardzo ,
mam niebieskie oczy i brązowe włosy. Od pewnego czasu jestem bardziej
zamknięta w sobie , nie lubie poznawać nowych ludzi. Mam własny styl ,
mama twierdzi że powinnam ubierać bardziej kobieco , ale ja nie
zamierzam ubierać się tak jak ona! Chciałaby mną rządzić. Mam kilku
przyjaciół i z nimi się trzymałam, ale teraz długo ich nie zobacze. O
tym że wyjeżdżam wiedziałam już pół.roku , ale zawsze myślałam że.coś
się zdarzy i jednak nie pojade. No widać miliłam się bo właśnie siedze
na lotnisku i czekam na jakiś jebany samolot. Zawsze miałam powodzenie u
chłopaków , ale w związku nie byłam już od 5 miesięcy. Jedynym
chłopakiem , któremu ufałam był Tristian , rozmiał mnie bez słów. Ktoś
szturchnął mnie w ramię
- Pani Julia Cerò?
- Yyy. Tak?
- Pani Samolot będzie za 30 minut .- powiedziała kobieta która
obsługiwała mnie wcześniej
- Ahh tak dziękuje. .- odpowiedziałaś
Wzięłaś do ręki telefon i sprawdzałaś Facebook'a. Dostałaś wiadomość od
Cami ;*( twoja przyjaciółka )
- Cześć nie uwieżysz, jestem z Tristianem!
Nawet nie chciałaś odpisywać zdenerwowałaś się . Dlaczego? Tristian to
twój najlepszy przyjaciel z nikim nie mogłaś tak pogadać jak z nim., a
teraz nagle jest z Cami ,.przecież ona nigdy mu się nie.podobała.
Byłaś spięta , wyjęłaś z torebki paczę papierosów. Chciałaś się
rozluźnić.
- Przepraszam ,.ale tu nie można palić. - Powiedziała jakaś kobieta
- Przepraszam ale wie pani że gówno mnie to obchodzi? .- powiedziałam
pewnie
Speszona kobieta.odeszła , a ty mogłaś dokończyć.
Chwilę puźniej poszłaś na samolot..
* godzine puźniej *
Próbuje spać , ale chłopaki przedemną nawijają i śmieją się non stop.
Byłaś strasznie wkurzona." no zaraz nie wytrzymam..." .- mowiłaś pod
nosem.
Wywnioskowałaś że siedzi ich tam 5. Nie no dość niech oni się zamkną.
Kolejne 20 minut nie zmrużyłaś oka.
Nie wytrzymałaś. Wstałaś i..
- Czy wy do cholery możecie być cicho?! .- wkrzasnęłam
Cała piątka ptrzyła się na mnie , poczułam się skrępowana..
...................................






