Było tam wszystko gdy z Wiką poszłyśmy do swoich pokoi odradzu się rozpakowałyśmy. Ja miałam duże łóżko całe ściany były w stylu ''Londyn''. Polubiłam ten pokój :D .
Po rozpakowaniu postanowiłam zadzwonić do Lucka
-Halo-usłyszałam jego głos
-Hej Louck tu Mili-
-O hej co tam ? -
-A nic właśnie się rozpakowałam może pójdziemy do tej kawiarni ?-
-Oki-
-Spotkamy sie na miejscu?-
-No spoko-
-Oki to pa-
-Pa-
Weszłam szybko do garderoby i wybrałam sb jakieś ciuchy.Wziełam szybki prysznic i już miałam wyjść gdy nagle zatrzymała mnie moja mama
-gdzie się wybierasz moja panno ? -
-idę do kawiarni z tym chłopakiem którego poznałam na lotnisku-
-a co z Wiki?
-No zostanie z tb za jakieś 2 godziny powinnam wrócić obiecuje-
-No ok Nie zgub się-
-Oki
Żwawym krokiem szłam do kawiarni po dobrych 10 minutach byłam na miejscu.Lucka jeszcze nie było więc zajełam stolik i za mówiłam sobie kawe. Po 5 minutach kawa już była.Gdy chciałam w ziąść łyk do kafejki weszła jakaś grupka chłopaków dokładnie to 5 ... Nie znałam ich...Jedne z nich a tak dokładniej to blondyn cały czas się na mnie patrzył. To samo zrobił brunet z szopą loków na głowie. Szli w moją stronę
-Siemka Maleńka co taka ślicznota jak ty robi tu sama?-
-HM...czekam na koleę a cb to nie powinno obchodzić -
-Oho nie tak ostro bo złość piękności szkodzi-
-Spierdalaj -
-HAHAHA no no już idę Paap -
-Pa-
po chwili zobaczyłam Lucka z jakąś dziewczyną
-Hej Mili Poznaj to jest ......
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz